czwartek, 3 października 2013


Wyciszyć się, uspokoić, uśpić niechciane emocje...
Nic nie jest trudne, trudno jest jedynie być konsekwentnym.
Chciałabym być idealnym człowiekiem, idealną kobietą, córką, siostrą..
Chciałabym, żeby czas płynął wolniej, już 21, niedawno 18, nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jak szybko mija czas, dopóki nie stwierdziłam, że nasze życie to ciągłe odliczanie czasu,godziny, dni, tygodnie, miesiące, wreszcie lata. Narodziny to paradoksalne nastawienie budzika, stopera, czy czegokolwiek w tym rodzaju, co zadzwoni, da znak, przestanie odliczać w chwili naszego końca. Chciałabym się nigdy nie skończyć..
Chciałabym mieć motywację i zmienić złe nawyki.
Chciałabym przenieść się w przeszłość, błądzić znów po swojej osobowości szukając sposobu na określenie celu i wartości mojego życia.
Chciałabym umieć zapominać.
Chciałabym nie chcieć.



A na zdjęciu superwredny chomik, egzystujący pod pseudonimem "Orzeszek".

czwartek, 4 lipca 2013

powroty bywają trudne

Chyba nie jestem osobą słowną i cierpliwą, postanawiam coś, mam motywację, a i tak nie wychodzi.
Tak jest jeśli chodzi o prowadzenie bloga, odchudzanie, ćwiczenia..
Chyba nie potrafię poukładać swojego czasu tak, by na wszystko mi jego wystarczyło.
Dziś bieganie, brzuszki, pajacyki, przysiady, trampolina.. Oby jak najdłużej :)
Zamówiłam także bańki chińskie, mają wiele pozytywnych opinii, ale się okaże.
Planuje zrobić zdjęcia "przed" i "po", efektami na pewno się podzielę :)

NIVEA - wygładzający olejek do ciała

Produkt przeznaczony do bardzo suchej skóry, zawiera olejek z avocado.
Konsystencja typowa dla oliwek, czy też olejków do opalania, jednak jest on o wiele lżejszy i przyjemniejszy dla skóry. Ja stosuję go po kąpieli lub rano, gdy zakładam sukienkę (wtedy jest to oczywiście nieznaczna ilość).
Z działania jestem przeciętnie zadowolona, gdyż potrzebuje on dość dużo czasu, by się całkowicie wchłonąć, jednak ciało jest rzeczywiście nawilżone i ładnie pachnie - zapach jednak ciężko sprecyzować, mi kojarzy się z małymi dziećmi. Po dłuższym stosowaniu wygląd skóry poprawia się, oczywiście nie są to spektakularne efekty, ale zmiana jest zauważalna.
Pojemność 250 ml, fikuśna butelka.
Cena około 18 zł.


środa, 8 sierpnia 2012

Zakupy z siostrą

Moim dzisiejszym porannym postanowieniem była myśl: "zacznę prowadzić bloga sumiennie!" :) Postaram się, aby ten zamiar się ziścił.
Dziś rano, zmuszona, wstałam o 7.30, dla mnie to wielki ból, gdyż zasypiam przeważnie koło 3 w nocy i najchętniej budzę się w godzinach 11-12. No ale jak to mówią - mus to mus, pobiegłam z samego rana na pocztę, by wysłać paczuszkę, później odwiedziłyśmy z siostrą kilka second handów, pepco i rossman.
W tym drugim, ku mojemu zdziwieniu, znalazłam wiele "firmowych kosmetyków" w niskich cenach, m,in. tusze do rzęs REVLON za 19,99 (chyba się skuszę), pudry mineralne od ASTOR za 14,99. Ja zakupiłam tam pilniczek znanej marki DONEGAL za całe 1,99. Resztę pokażę w zdjęciach! :)


Szampon do włosów, nieznanej mi dotąd firmy. Zawiera kreatynę i ekstrakt z czereśni. Cena za 500 ml to 9,99. Wygląda i pachnie obiecująco, ale to się okaże :)


Żel pod prysznic o najpiękniejszym zapachu na świecie! Gdyby był jadalny, nie wahałabym się ani minuty. Połączenie maliny i wanilii, mniam!
Cena to 8,99.


W niedzielę wyjeżdżam nad morze, mam ogromną nadzieję, że będzie mi
dane użyć tego oto balsamu.
Generalnie nie mam problemów z opalaniem, toteż nie siliłam się na drogie produkty, ale oczywiście
jakieś drobne zabezpieczenie musi być.
Promocja w rossmanie, 6,99.


Lato, lato, lato i specyfiki typu antyperspirant szybko się zużywają, 
siostra kupowała sobie, a ja skorzystałam, ponieważ drugi był za połowę ceny, czyli
kosztował mnie 5 zł.


Scrub do ciała z pepco, wygląda i pachnie obiecująco,
zobaczymy jak działa.
Dostępny w trzech wersjach.
4,99.


Cień do powiek maybelline, kolor to delikatny brąz, właściwie kawa z mlekiem.
Cena w pepco - 4,99.


Moja ostatnia zdobycz, spodenki z sh firmy PAPAYA, 12 zł.
Jak na odzież używaną trochę dużo, jednak te są nowe z metką.


Chciałam także poradzić się Was, czy katana od firmy WRANGLER to dobra inwestycja? Kosztują w granicach 150 - 250 zł. 
Błagam także o polecenie jakiejś odżywki, która nawilża włosy, ale też ich nie przeciąża.



Czekam na paczuszkę z bershki, vansy i ciuszki od taty.
Wkrótce się z Wami podzielę!


czwartek, 12 lipca 2012

Witajcie! :) Za oknem pada, moje psiaki smacznie śpią, mama krząta się w kuchni, a ja z braku innej opcji siedzę i patrzę namiętnie w ekran mojego monitora.
W takie smętne i ponure dni lubię "poćwiczyć" robienie makijażu, pobawić się kolorami, wprowadzać jakieś innowacje. Dziś pokażę Wam część moich podkładów, które są nieodłącznym elementem mojego make-up'u. No to zaczynamy!





1.Max Factor smooth effect
Podkład kupiła mi mama, skusiła ją niska cena. Z racji tego, że jest to podkład nawilżający nie nadaje się do mojej dość tłustej cery, poza tym nie kryje przebarwień, jak dla mnie jest raczej delikatny i używam go na co  dzień, nie mniej jednak bardzo sporadycznie.

2.Maybelline Affinitone Mineral
Hmm, właściwie ciężko coś o nim napisać, bo nie jest ani zły, ani dobry. Zazwyczaj używam go w połączeniu z innym podkładem, gdyż jego płynna konsystencja nie do końca współgra z moją cerą, aczkolwiek owy produkt radzi sobie dość dobrze z drobnymi niedoskonałościami.

3.Maybelline Affinitone
Podkład płynny, mam do niego sentyment, gdyż był to pierwszy tego rodzaju kosmetyk w moim życiu. Kryje genialnie w połączeniu z pudrem z tej samej serii, ale jest jedynie jedno, twarz wygląda nieco sztucznie.

4.L'oreal Indefectible pinsel
Aplikator w postaci pędzelka nie przypadł mi do gustu, ciężko jest osiągnąć naturalny efekt. Sam podkład jest niezły, kryje, utrzymuje się na twarzy, ma przyjemną konsystencje, ale kolejny raz mimo wszystko się na niego nie zdecyduję.

5. Manhattan powder mat make up
Genialny! Kupiłam go ostatnio bardzo spontanicznie i jestem mega mile zaskoczona. Produkt wygląda na swoiste połączenie podkładu i pudru, kryje, matuje twarz i wygląda bardzo ładnie. Doczekałam się takiego komentarza po użyciu tego kosmetyku:
-Wyglądasz jakoś inaczej, jak nie Ty
-Dlaczego?
-Nie wiem.
-Wyglądam sztucznie, brzydko?
-Nie, właśnie zbyt idealnie.
Myślę, że to dobra rekomendacja, tym bardziej, że słowa te wypłynęły z ust mężczyzny :)
Zmykam teraz obudzić moje śpiochy, a później udaje się w podróż w znaną niepoznaną Inną Bajkę.


środa, 11 lipca 2012

deto cell

Cześć wszystkim! Ja, jako mała zakupoholiczka, nie potrafię przejść obok promocji obojętnie.







Ostatnio rzadko oglądam telewizję, ale natrafiłam na reklamę nowego produktu, mianowicie DETO CELL, który stworzony został po to, by redukować cellulit. Jako że zmagam się z tym problemem dość długo zapytałam w aptece o ten produkt i ot, udało mi się go kupić w cenie o 50% niższej. Zaczęłam stosować tabletki od razu, byłam na rolkach, a wieczorem nordic walking, wcinam też kalarepkę oraz młodą marchewkę wprost z mojego ogródka. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać choć niewielki efekt, a rezultatami pochwalę się (bądź nie) za kilka tygodni.

piątek, 25 maja 2012

let's start

No to zaczynamy nową przygodę! Idea o wypróbowaniu wszelkich możliwych fajnych spraw (jakkolwiek głupio to brzmi) okazała się trafnym sposobem na spędzanie wolnych dni. 
Z czasem pokażę tu część swojej osobowości, pisać będę często, bo najzwyczajniej to lubię, a blog to chyba dobry sposób na wyładowanie swoich przemyśleń.